16_20260818_160148.jpg

Europejski baseball we Wrocławiu. Reprezentacja Polski zagrała o awans do elity!

Przez sześć dni Wrocław był jednym z najważniejszych punktów na baseballowej mapie Europy. Od 27 lipca do 1 sierpnia na Wrocławskiej Arenie Sportu rozegrany został Baseball European Championship B Pool 2026 – Group Poland. Turniej organizowany przez Barons Wrocław zgromadził sześć seniorskich reprezentacji narodowych, a Biało-Czerwoni przed własną publicznością przeszli drogę aż do wielkiego finału.

Do Wrocławia przyjechały reprezentacje Polski, Słowacji, Irlandii, Ukrainy, Litwy oraz Norwegii. Stawka była ogromna – zwycięzca turnieju uzyskiwał awans do Baseball European Championship 2027, czyli najważniejszej europejskiej rywalizacji reprezentacji narodowych.

Dla naszego klubu był to jednocześnie wyjątkowy moment. Barons Wrocław odpowiadali za organizację jednego z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń baseballowych, jakie do tej pory odbyły się we Wrocławiu. Przez niemal tydzień na naszym boisku można było oglądać reprezentacyjny baseball, a najwięcej emocji dostarczyła oczywiście walka Biało-Czerwonych.

Mocne otwarcie z Norwegią

Reprezentacja Polski rozpoczęła turniej 27 lipca spotkaniem z Norwegią. Biało-Czerwoni od początku pokazali, że we Wrocławiu interesuje ich walka o najwyższy cel. Zwycięstwo w pierwszym spotkaniu pozwoliło dobrze wejść w turniej i zbudowało jeszcze większe oczekiwania przed kolejnymi meczami. Już dzień później na Polaków czekał jednak jeden z najtrudniejszych rywali całych zawodów – Słowacja.

Polska – Słowacja. Pierwszy wielki thriller turnieju

Mecz rozegrany 28 lipca był jednym z najbardziej emocjonujących spotkań całych mistrzostw. Słowacy rozpoczęli znakomicie i po dwóch zmianach prowadzili już 5:0. Polska nie zamierzała jednak odpuszczać. Polacy odpowiedzieli kapitalną trzecią zmianą. Home run Dominika Grzecichy, a następnie świetna gra Carlosa Romo pomogły odwrócić przebieg spotkania. Romo nie tylko znakomicie spisywał się na górce, ale dołożył również niezwykle ważne odbicia w ataku. Polska wróciła do gry i objęła prowadzenie. Końcówka należała jednak do Słowaków. W dziewiątej zmianie rywale przeprowadzili decydujący atak i ostatecznie wygrali 11:9. Była to bolesna porażka, ale jednocześnie mecz, który pokazał charakter polskiego zespołu. Po dwóch dniach Biało-Czerwoni mieli bilans 1–1 i wciąż wszystko pozostawało w ich rękach.

Kapitalna odpowiedź. Ukraina rozbita 14:0

Po tak emocjonującym spotkaniu najważniejsza była reakcja zespołu. I była ona znakomita. 29 lipca reprezentacja Polski zmierzyła się z Ukrainą i od pierwszych minut całkowicie przejęła kontrolę nad spotkaniem. Sygnał do ataku dał Hubert Zgórzyński, który rozpoczął mecz od double'a, a później zdobył pierwszego runa. Bardzo dobre spotkanie rozegrał również Arthur Kowara, który dołożył m.in. home runa. Jeszcze większe wrażenie robiła jednak gra Polaków w obronie. Michael Sosna rozegrał sześć zmian bez obiegu, pozwalając rywalom na zaledwie jedno odbicie i notując aż osiem strikeoutów. Polacy konsekwentnie powiększali przewagę, a pięciopunktowe zmiany w końcówce doprowadziły do wcześniejszego zakończenia meczu. Ukraina – Polska 0:14 po siedmiu zmianach. Po trzech spotkaniach Biało-Czerwoni mieli bilans 2 zwycięstw i 1 porażki i ponownie znaleźli się w bardzo dobrej sytuacji w walce o finał.

18:3 z Litwą. Polska ofensywa na pełnych obrotach

Kolejnego dnia na drodze reprezentacji Polski stanęła Litwa. Początek nie zapowiadał pogromu. Po dwóch zmianach Litwini prowadzili nawet 2:1. A potem rozpoczął się polski koncert. W trzeciej zmianie nasi reprezentanci zdobyli 10 obiegów. W czwartej dołożyli kolejnych siedem. Home runy zaliczyli Filip Sarota i Joey Kalafut. Kalafut zakończył spotkanie z czterema RBI, Sarota z trzema, a świetnie prezentowali się również Dawid Korzekwa oraz ponownie Hubert Zgórzyński. Na górce zwycięstwo zapisał na swoim koncie Kevin Soltys. Po pięciu zmianach było po wszystkim. Polska – Litwa 18:3. Trzecie zwycięstwo sprawiło, że przed ostatnim dniem fazy grupowej sytuacja była niezwykle klarowna. Niepokonana Słowacja miała bilans 4–0, natomiast Polska i Irlandia po 3–1. Oznaczało to jedno. Bezpośredni mecz Polski z Irlandią miał zdecydować o awansie do finału.

Polska – Irlandia. Mecz o wszystko

31 lipca Wrocławska Arena Sportu była miejscem spotkania, na które czekaliśmy od początku turnieju.

Polska kontra Irlandia. Zwycięzca gra w finale.

Po pięciu dniach rywalizacji nie było już miejsca na kalkulacje. Obie reprezentacje wiedziały, że jeden mecz zdecyduje o tym, kto następnego dnia stanie naprzeciw niepokonanej Słowacji w walce o awans do europejskiej elity. Biało-Czerwoni wytrzymali presję. Polska pokonała Irlandię i zapewniła sobie miejsce w wielkim finale Baseball European Championship B Pool 2026! Po zwycięstwach nad Norwegią, Ukrainą, Litwą i Irlandią reprezentacja Polski zakończyła fazę zasadniczą na drugim miejscu i otrzymała możliwość rewanżu za jedyną wcześniejszą porażkę.

Na drodze do awansu pozostała już tylko Słowacja.

Wielki finał we Wrocławiu

1 sierpnia na Wrocławskiej Arenie Sportu spotkały się dwie najlepsze drużyny turnieju:

SŁOWACJA – POLSKA.

Dla Biało-Czerwonych był to najważniejszy mecz całego tygodnia i zwieńczenie niezwykle emocjonującej drogi. Polacy przeszli w ciągu kilku dni przez niemal wszystkie możliwe baseballowe emocje – od zwycięstwa na inaugurację, przez dramatyczną porażkę ze Słowacją, po dwa niezwykle przekonujące zwycięstwa nad Ukrainą i Litwą oraz decydującą wygraną z Irlandią. W finale ponownie stanęli naprzeciw Słowaków. Tym razem stawką nie było już tylko zwycięstwo w kolejnym meczu. Stawką był triumf w całym turnieju i awans do Baseball European Championship 2027.

Ostatecznie to reprezentacja Słowacji okazała się najlepszym zespołem wrocławskich zawodów. Polska zakończyła turniej na drugim miejscu, pozostawiając po sobie jednak znakomite sportowe emocje i pokazując, że potrafi rywalizować o najwyższe cele na europejskim poziomie.

Sześć dni europejskiego baseballu we Wrocławiu

Dla Barons Wrocław turniej był czymś znacznie większym niż kolejnymi zawodami rozegranymi na naszym boisku.

Przez sześć dni Wrocław stał się gospodarzem międzynarodowego baseballu reprezentacyjnego. Na jednym boisku spotkało się sześć krajów, rozegrano kilkanaście spotkań, a kibice mogli każdego dnia oglądać zawodników walczących w narodowych barwach.

Organizacja wydarzenia tej rangi była ogromnym przedsięwzięciem, wymagającym pracy wielu osób – zarówno przed rozpoczęciem turnieju, jak i każdego dnia jego trwania.

Dlatego dziękujemy wszystkim, którzy byli częścią tych mistrzostw: zawodnikom, trenerom, sędziom, delegatom WBSC Europe, wolontariuszom, obsłudze technicznej, partnerom wydarzenia oraz wszystkim osobom, które pomagały przy organizacji turnieju.

Szczególne podziękowania należą się kibicom !!! To właśnie dzięki Wam podczas wieczornych meczów reprezentacji Polski na trybunach było głośno, biało-czerwono i naprawdę wyjątkowo.

Baseball zaczyna się tutaj!

Turniej Baseball European Championship B Pool 2026 pokazał coś jeszcze > We Wrocławiu jest miejsce na duży, międzynarodowy baseball.

Dla naszego klubu możliwość organizacji takiego wydarzenia była ogromnym wyróżnieniem, ale również kolejnym krokiem w rozwoju dyscypliny w naszym mieście.

Przez lata budujemy baseball od podstaw – szkolimy dzieci i młodzież, prowadzimy drużyny ligowe, organizujemy turnieje, Wrocławską Ligę Baseballu i kolejne wydarzenia. Tym razem mogliśmy zaprosić do Wrocławia seniorskie reprezentacje narodowe i wspólnie przeżyć sześć dni baseballu na europejskim poziomie.

A droga reprezentacji Polski do finału sprawiła, że ten turniej zapamiętamy na długo.

Dziękujemy, Wrocław!
Dziękujemy, Biało-Czerwoni! ⚾